Rewanże czas zacząć. Jak Unai Emery przygotował swój zespół do najważniejszego meczu w sezonie?

3 maj 2022

Źródło: Shutterstock
Mając na uwadze aktualną formę Liverpoolu, chyba tylko niespodziewany kataklizm mógłby odebrać im upragniony awans do wielkiego finału Ligi Mistrzów. Jako ludzie zakochani w futbolu kochamy jednak niespodzianki. Czy na Estadio de la Ceramica jest więc szansa na kolejną?

Niespełna dwa miesiące temu The Reds zostali pokonani po raz ostatni. Rozum podpowiada więc jednoznacznie, iż każdy inny wynik aniżeli pewna wygrana podopiecznych Jurgena Kloppa będzie odbierany jako olbrzymia sensacja.

Klasa hiszpańskiego rywala nie powala raczej na kolana. To trzeba sobie powiedzieć otwarcie. Jednocześnie warto pamiętać o tym, że przed kilkoma laty blisko awansu do finału były takie zespoły jak Ajax czy też AS Roma. Można więc powiedzieć, że nawet w tak prestiżowych rozgrywkach jak Champions League triumfuje czasem tzw. futbolowy romantyzm.

Typowanie w tym meczu zwycięstwa którejś z drużyn nie jest jednak zbyt opłacalne. Triumf Liverpoolu ma śmiesznie niską wartość, natomiast pójście w stronę wiktorii Żółtej łodzi podwodnej wydaje się być przysłowiowym igraniem z ogniem. Pora więc poszukać tak lubianych przez nas ostatnio zakładów alternatywnych.

Pierwszym wyborem będą naturalnie rzuty rożne. Goście mogą pochwalić się średnią ponad siedmiu kornerów na mecz. W przypadku ekipy Unai'a Emery'ego jest to grubo ponad pięć takich stałych fragmentów w przeliczeniu na jedno spotkanie. Orłami z matematyki jakoś nigdy nie byliśmy, aczkolwiek z prostego działania wychodzi nam, iż przy optymalnej dyspozycji linia dziesięciu rzutów rożnych nie powinna sprawić obydwu zespołom najmniejszego problemu.

Drugą i zarazem ostatnią propozycją jest zakład związany z żółtymi kartkami. Determinacja, którą będą zapewne nacechowane poczynania Pau Torresa i jego klubowych kolegów sprawi, iż arbiter tego starcia zdecyduje się przynajmniej kilkukrotnie ukarać tych najbardziej krewkich zawodników. Oczywiście na liście napominanych nie muszą znaleźć się wyłącznie gracze występujący w żółtych trykotach, lecz istnieje całkiem spore prawdopodobieństwo, że akurat w tej konkretnej statystyce nie będą sobie mieli tego wieczoru równych.

Oba powyższe zakłady pochodzą oczywiście z oferty bukmachera Fortuna. Jeśli nie jesteście jeszcze jego klientami, to warto to czym prędzej nadrobić. Na nowych użytkowników czekają bowiem liczne bonusy oraz nagrody. Nie traćcie ani chwili!